dzieci emocje

NEGATYWNE ETYKIETY ZABIJAJĄ ZDOLNOŚCI DZIECKA

Każdy z nas urodził się z potężnym impulsem rozwojowym. Ucząc się chodzić, czy mówić, nasze maluchy nie przejmowały się tym, że upadają, popełniają błędy i nie martwiły się, że mogą się ośmieszyć. Jednak kiedy dzieci osiągają zdolność do samooceny, niektóre z nich zaczynają obawiać się wyzwań. Martwią się, że okażą się głupie czy niezdolne. Negatywne zaszufladkowanie sprawia, że dzieci obawiają się, że naprawdę zasługują na etykietę, którą otrzymały. Dlatego nadmierny krytycyzm tworzy nastawienie stałościowe.

JesperJuul, światowej sławy terapeuta rodzinny, zwykł mawiać, że czasami podłoga lepiej wychowuje dziecko niż rodzic. Kiedy dziecko upadnie, podłoga nie prawi morałów i nie gdera „A nie mówiłem!”.  Podłoga sprawia, że dziecko zaczyna rozumieć, że kiedy uczy się rzeczy nowych, może się zdarzyć, że sprawi sobie ból. Jednak podłoga nie krytykuje i nie poniża.

Syn: Ale jestem niezdarą.

Ojciec: Nie mówimy w ten sposób, kiedy wysypią się gwoździe.

Syn: A co mówimy?

Ojciec: Wysypałem gwoździe, teraz je pozbieram.

Syn: I tyle?

Ojciec: Tak, tyle.

Syn: Dziękuję tato.

Dwa nastawienia

Robert Sternberg, współczesny ekspert od inteligencji, uważa, że głównym czynnikiem który decyduje o tym, czy dziecko osiągnie mistrzostwo, nie są wrodzone zdolności, ale celowe zaangażowanie w rozwój. Nie zawsze ci, którzy na początku byli najinteligentniejsi, okazują się najinteligentniejsi na końcu, stwierdza badacz.

Naukowcy rozdali uczniom dość łatwe testy logiczne, które dzieci z chęcią rozwiązały i dobrze się przy tym bawiły. Jednak kiedy tym samym dzieciom rozdano testy ciut za trudne na ich wiek, wyraźnie zarysowały się dwie postawy.

Były dzieci, które szybko zniechęcały się i wracały do testów łatwiejszych, bądź zupełnie traciły zainteresowanie rozwiązywaniem zadań. Porażka sprawiała, że szybko poddawały się i wyraźnie cierpiały (niektóre nawet zaczęły płakać). Były jednak i takie dzieci, które cieszyły się, że mogą się czegoś nowego nauczyć i konsekwentnie brały testy trudniejsze do rozwiązania. Porażka zdawała  się motywować je do większego wysiłku. Czym różniły się od siebie te dzieci? Badania wykazały, że różniły się one nastawieniem do siebie samych, swoich cech i możliwości.

Wyobrażenia dziecka o sobie, wywierają olbrzymi wpływ na to jak będzie wyglądać jego życie. Wyobrażenia mogą zdecydować o tym czy dziecko stanie się tym, kim chce i czy osiągnie w dorosłym życiu to, co ma dla niego wartość.

Dzieci opisane powyżej jako pierwsze, miały nastawienie stałościowe, to znaczy podświadomie wierzyły, że ich cechy są ustalone raz na zawsze – człowiek może być albo mądry albo głupi a porażka wskazuje na to drugie (już taki jestem.). Druga grupa dzieci reprezentowała nastawienie rozwojowe. Podświadomie wiedziały, że wszystkie cechy, w tym również sprawność intelektualną, można rozwijać przez pracę i zastosowanie odpowiedniej strategii. I to właśnie robiły – rozwiązywały trudne testy i stawały się mądrzejsze. Nie tylko nie zniechęcały się porażkami, ale w ogóle zdawały się nie dostrzegać, że je ponoszą.

Carol Dweck, która odkryła i opisała te dwa rodzaje nastawień i ich konsekwencje, pisze w swojej książce „Nowa psychologia motywacji”:

To niesamowite, że tylko jedno przekonanie, że mogę zmienić swój charakter i intelekt, daje dzieciom upodobanie do wyzwań, wiarę w znaczenie wysiłku, elastyczność w obliczu niepowodzeń, i bardziej kreatywne osiągnięcia.

 

Osoby STAŁOŚCIOWE wierzą, że:

  • Zwyciężają zdolniejsi.
  • Porażka cię określa (jeżeli sukces = talent, to porażka = brak talentu).
  • Wysiłek jest dla tych, co nie mają talentu (syndrom zera i bohatera).

 

Konsekwencje takiego podejścia:

  • Osoby z podejściem stałościowym przejmują się swoim wizerunkiem.
  • Muszą ciągle udowadniać swoją inteligencję lub inne talenty.
  • Źle znoszą porażki.
  • Rezygnują z trudnych zadań.
  • Jeśli im nie wychodzi, obwiniają siebie lub innych.
  • Najczęściej uczą się mechanicznie.

 

Osoby ROZWOJOWE wierzą, że:

  • Sukces, to dawanie z siebie wszystkiego.
  • Porażka nie określa, kim jesteś.
  • Rezultat to wynik pracowitości i strategii.

Konsekwencje takiego podejścia:

  • Osoby z podejściem rozwojowym uczą się, bo chcą poznać nowe rzeczy.
  • Porażka motywuje ich do zmiany strategii bądź wysiłku.
  • Zazwyczaj stosują skuteczne metody uczenia się.
  • Lubią wyzwania.
  • Wiedzą, że mogą się zmienić.
Autorzy programu Mistrzowie Matematyki

Trzecioklasistka uczy matematyki starszego brata

ybdea1r9

Historia, opowiedziana przez tatę, którego córka uczestniczy w kursie Mistrzowie Matematyki.

„Ostatnio zobaczyłem, że moja córka, trzecioklasistka, tłumaczy coś z zaangażowaniem mojemu synowi, który chodzi do szóstej klasy.

Co robicie? – Spytałem.

Majka tłumaczy mi Twierdzenie Pitagorasa, bo nie zrozumiałem tego w szkole, a ona dobrze to umie wyjaśnić.

Spodziewałem się dużo po tym kursie, ale to przeszło trochę moje oczekiwania.

Innym razem wszedłem do pokoju córki i zobaczyłem że pisze coś z przejęciem w zeszycie. Na pytanie czym się zajmuje odpowiedziała ze szczerym uśmiechem:

Rozwiązuję macierze.

Macierze? – Zdziwiłem się. – Przecież to trudne, ja to miałem dopiero na studiach.

Nie tatusiu, to łatwe, jak chcesz to ci to wytłumaczę”.

Tata powiedział, że wcześniej córka uczyła się matematyki przeciętnie, nie miała problemów w szkole ale nie wykazywała też większego entuzjazmu. Do Akademii zapisał swoje dziecko, kiedy zauważył, że córka traci wiarę w siebie, kiedy zmieniła się jej nauczycielka.

„Teraz z radością obserwuję że wysiłek który wkłada i jej zaangażowanie sprawiają, że rozwija się ona na polu matematyki” – powiedział zadowolony tata.

 

Program Mistrzowie Matematyki oparty jest na założeniach Roberta i Ellen Kaplanów, profesorów matematyki z Uniwersytetu w Harvardzie. Twierdzą oni, że każde dziecko ma matematyczny talent i w każdym dziecku można go obudzić jeżeli stawia się przed dzieckiem odpowiednie problemy, które zainspirują je do myślenia i szukania rozwiązań.

Od trzech lat prowadzimy kursy matematyczne dla dzieci w całej Polsce. Wzięło w nich udział blisko 2000 dzieci. Z całą pewnością możemy potwierdzić, że Robert i Ellen mają rację. Każde dziecko może rozwinąć swoje matematyczne zdolności. Zapraszamy na Dni Otwarte w Akademii Nauki, gdzie Państwa dzieci będą mogły wziąć udział w bezpłatnych lekcjach pokazowych.

http://www.akn.pl/dni-otwartych-drzwi-2018/

nastolatki wiara w zmianę blog

Dzieci, które wierzą, że mogą się zmienić, lepiej się czują

Zasada zmienność/stałość (pisaliśmy o niej w poprzednim artykule http://www.akn.pl/5716-2/) nie dotyczy tylko sukcesów w nauce. David Scott Yeager z Uniwersytetu w Teksasie chciał znaleźć sposób, by zapobiec depresji u nastolatków, częstej na początku nauki w liceum. Uważał on, że problem tkwi między innymi w przekonaniu młodzieży, że osobowość jest niezmienna i nie można jej modyfikować, co jest dość przytłaczające w okresie, gdy wielu z nich nie czuje się ze sobą szczególnie dobrze. Yeager przeprowadził badanie z udziałem uczniów dziewiątych klas. Młodzież z grupy terapeutycznej czytała krótki tekst o tym, że osobowość nie jest wykuta w skale, a problemy nie wynikają ze stałych cech osobowości. Młodzi ludzie czytali też artykuł o plastyczności mózgu oraz opisywali własnymi słowami, jak może się zmienić osobowość. Dziewięć miesięcy później nastolatki, które zapoznały się z tekstem, nie wykazały objawów depresji. Natomiast uczniowie z grupy kontrolnej (którzy czytali o tym, że można kształtować sprawność ruchową, ale nie osobowość) wykazywali  około 39-procentowy wzrost objawów depresji – zgodnie z wcześniejszymi badaniami dotyczącymi depresji wśród młodzieży nieobjętej badaniem.

Powyższy artykuł  został napisany na podstawie książki Amy Cuddy Wstań! Skuteczny sposób, by zyskać pewność siebie i stawić czoło wyzwaniom, którą polecamy rodzicom.

dzieci zmiana rozwój

Dzieci, które wierzą, że mogą się zmienić, lepiej się uczą!

Wspomniana już wyżej Carol Dweck odkryła coś przedziwnego – uczniowie, którzy wierzą w możliwość rozwoju własnej inteligencji, uczą się lepiej!

Dweck dzieli ludzi na dwa typy: tych, którzy są przekonani, że inteligencja oraz inne cechy to rzeczy wrodzone i nie można ich zmienić (stałościowcy), oraz tych, którzy są nastawieni na rozwój i wierzą, że poziom inteligencji można podnieść (zmiennościowcy).

Czym się różnią te postawy?

Wyznawcy teorii stałości inteligencji przypisują porażki intelektualne brakowi zdolności. „Taki już jestem” w związku z tym na własne niepowodzenia reagują bezradnością i wycofaniem. Natomiast osoby przekonane o zmienności atrybutów intelektualnych są nastawione na rozwój, dlatego też w przypadku porażki zmieniają strategię działania i zachowują poczucie własnej wartości.

Wyniki przeprowadzonych badań

Dweck w swoich badaniach udowodniła, że zmiennościowcy są w stanie poprawiać swoje oceny i osiągnięcia. Co więcej, okazało się, że dzieci mogą „przełączyć się” z poglądów stałych – nieprzystosowawczych na zmienne – adaptujące i w efekcie poprawić swoje stopnie. Badając niezamożnych siódmoklasistów z Teksasu, Dweck podzieliła ich na dwie grupy. Jedna grupa pracowała przez rok z opiekunem, który co jakiś czas komunikował podopiecznym, że „inteligencja nie jest cechą daną raz na zawsze, tylko zdolnością, która rozwija się dzięki pracy umysłowej”. Uczniowie z grupy kontrolnej otrzymywali bardziej standardowe komunikaty, np. o tym, że „używki utrudniają naukę”. Po roku czasu okazało się, że uczniowie, których przekonywano o możliwości rozwijania inteligencji, otrzymali znacznie wyższe oceny niż ci z grupy kontrolnej.

pochwały dla dziecka w nauce

Pochwały, które wzamacnają poczucie własnej wartości dziecka

wzmacnajace-pochwaly

Zmieniając sposób chwalenia, możemy wzmocnić poczucie własnej wartości i budować zdrową wiarę w siebie u swoich dzieci.

Profesor Dweck, badając dzieci w różnym wieku (zarówno przedszkolaki, jak i dzieci chodzące już do szkoły), dawała im zadania odrobinę za trudne na ich wiek. Zaobserwowała ona, że dzieci reagowały na to na dwa sposoby. Jedne szybko zniechęcały się, marudziły a nawet złościły. Były jednak i takie, którym próby rozwiązania za trudnych zadań sprawiały frajdę, zadania wydawały się ciekawe a samo rozwiązywanie ich było źródłem satysfakcji. Co sprawiło, że dzieci tak różnie reagowały na te same zadania? Dzieci te miały różne nastawienie do wyzwań i porażek, a kluczowym czynnikiem w kształtowaniu tego nastawienia okazał się …sposób chwalenia.

Jeżeli dziecko przynosi piątkę ze sprawdzianu i słyszy >Jesteś taki inteligentny<, oznacza to, że wiąże swój sukces z trwałymi wrodzonymi cechami intelektu. Tego typu chwalenie może prowadzić do tzw. nastawienia statycznego, dlatego też nazywamy je chwaleniem statycznym. Dzieci o tym nastawieniu > jestem inteligentna/y< zazwyczaj wybierają łatwiejsze zadania, które można rozwiązywać szybko i bezbłędnie, pokazując tym samym swoją domniemaną wrodzoną inteligencję. Dla osób chwalonych za talenty porażka staje się bolesnym doświadczeniem. Gdyż  „świadczy”  o ty,  że … utraciły swój talent.

Psychologowie zalecają chwalenie w duchu nastawienia rozwojowego, czyli docenianie włożonego w pracę wysiłku i zaangażowania, np.: > Widzę, że się napracowałeś<.  Badania Carol Dweck pokazują, że 90% dzieci chwalonych za wysiłek wybiera potem trudniejsze testy, przy których wiedzą, że mogą się dużo nauczyć i przy kolejnych próbach poprawiają swoje wyniki. Dzieci z nastawieniem rozwojowym są bardziej zmotywowane, bo podkreślamy wartość tego co mogą kontrolować -> Zawsze przecież mogę się bardziej postarać , zaangażować<. Dzieci regularnie chwalone za wysiłek, w testach rozwiązują o 30-40 % więcej łamigłówek matematycznych niż dzieci chwalone za inteligencję.

Przykłady pochwał rozwojowych

Widzę, że się napracowałeś/mocno starałeś; podziwiam Twój zapał/zaangażowanie, wytrwałość; cieszę się, że sprawia Ci to tyle radości; widzę postępy/coraz lepiej Ci to wychodzi; mnie się podoba; cieszę się, że potrafisz się zaangażować / że masz tyle pasji/energii; cieszę się z Twoich postępów; porażka nie istnieje, jest nauka itp