POSTĘPY W NEURONAUCE OBALAJĄ MITY NA TEMAT PRZYCZYN „TRUDNEGO” ZACHOWANIA DZIECI

Odpowiedz sobie na pytanie, czy Twoje dziecko:

 

👉 Boi się albo odczuwa smutek?

👉 Ma trudności z wyciszeniem się przed snem i często się budzi?

👉 Rezygnuje z wykonywania trudnych zadań, bo „na pewno się nie uda” albo nie będzie idealnie?
👉 Ma problemy z nauką?

👉 Nie chce mu się niczego robić?

👉 Jest zezłoszczone, agresywne werbalnie lub fizycznie?

👉 Odpływa myślami i się nie koncentruje?

👉 Dużo czasu spędza przed monitorem (gra, śledzi media społecznościowe, ogląda filmy)?

 

Przyczyną bardzo dużej części tych problemów jest przeciążenie stresem i trudności z odzyskaniem zasobów energii potrzebnej, by sobie z nim radzić.

 

 

Mózg trójjeden

 

W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku Paul MacLean, neurobiolog z Yale, stworzył ciekawy, model mózgu. Według jego teorii nosimy w swojej głowie nie jeden, a trzy oddzielne mózgi! Stąd nazwa mózg trójjedyny.

Górna i zarazem przednia warstwa to kora nowa. Wspiera ona wyższe funkcje, takie jak język, matematyka, myślenie, uprawianie sztuki czy samokontrola.

Pod nią leży znacznie starszy mózg ssaczy, który zawiera układ limbiczny sterujący silnymi emocjami i popędami, uczeniem się, pamięcią oraz poczuciem własnej wartości.

Najgłębiej znajduje się najstarszy i najbardziej prymitywny, mózg gadzi, który reguluje wszystkie funkcje podtrzymujące życie.

Nadmierny stres sprawia, że kora nowa wyłącza się, a mózg wchodzi w alarmowy tryb działania, co sprawia, że dziecko staje się nadaktywne lub apatyczne i wycofane.

 

Walka, ucieczka zamrożenie – działanie alarmowe mózgu

Kiedy dziecko (nawet nieświadomie) czuje się zagrożone, jego mózg przełącza się w jeden z trzech trybów alarmowych:

Walka – dziecko jest nadmiernie pobudzone. Ma problem z koncentracją, rozumieniem co się do niego mówi. Może być agresywne i buntujące się.

Ucieczka – manifestuje się lękliwością i wycofaniem. Dziecko ma trudności z uspokojeniem swoich emocji, źle zapamiętuje informacje, ma problemy z uczeniem się i poczuciem własnej wartości.

Zamrożenie – w naturze, kiedy zwierzę nie może walczyć z drapieżnikiem i wie, że nie ucieknie, wtedy jego mózg uruchamia ostateczny mechanizm obronny – zamrożenie. Zwierzę pada i udaje martwe. Dziecko w stanie zamrożenia jest unikające i wycofujące się, marudne, ma niską motywację, czuje się chronicznie zmęczone, apatyczne, czy niespokojne.

 

W stanie nadmiernego stresu następuje przełączenie z „mózgu uczącego się” na „mózg walczący o przetrwanie”. W trybie alarmowym tracimy zdolność pamiętania i uczenia się, gubimy poczucie własnej wartości. Czujący zagrożenie mózg wyłącza wszystkie wyższe funkcje kory przedczołowej, do których należą: język, myślenie refleksyjne (w stresie zapominasz języka w buzi), myślenie twórcze, empatia (kiedy walczysz nie musisz kochać całego świata), zdolności matematyczne, samokontrola, silna wola, cierpliwość i wiele innych. Doświadczając nadmiernego stresu, dziecko napotyka trudności z koncentracją oraz pamięcią. Może łatwo się „wyłączać” lub stać się impulsywne.

 

Nie ma dzieci słabszych, czy niegrzecznych

Dziecko może „utknąć” w stanie dużego (walka) lub zbyt małego pobudzenia (ucieczka, zamrożenie) na krótką chwilę, miesiące a nawet lata.

Dzieci, które chronicznie „odpływają myślami”, czy też te nadaktywne, nie są w jakikolwiek sposób „słabsze”, niegrzeczne ani nie starają się za mało. One po prostu doświadczają nadmiernego stresu.

To bardzo ważne – nie ma głupich dzieci, dzieci niezdolnych czy niegrzecznych. Są tylko dzieci, których układy limbiczne są nadmiernie reaktywne.

 

On nie rozumie co się do niego mówi!

W trybie alarmowym silny stres powoduje kurczenie się mięśni w uchu środkowym, wyciszając częstotliwości charakterystyczne dla głosu ludzkiego i wzmacniając wrażliwość na dźwięki o niskich częstotliwościach.

Dla naszych praprzodków, którzy żyli w lesie miało to sens, gdyż dźwięki o niskiej częstotliwości mogły oznaczać obecność drapieżnika w krzakach, jednak dziś mechanizm ten (pochodzący z epoki kamienia łupanego) sprawia, że zestresowane dzieci są rozkojarzone i nie słyszą nauczycieli czy rodziców. One naprawdę mają problem z rozumieniem tego, co się do nich mówi.

 

Nie krzycz – to w niczym nie pomoże!

Krzyki i groźby tylko zwiększają stres dziecka i powiększają jego zagubienie.

Dzieci nie można zmusić, aby się „uspokoiły”, a grożenie im karą zwiększa dodatkowo poziom stresu, którego już i tak doświadczają. Nadmierne lub zbyt małe pobudzenie to nie jest ich wybór! Nie mogą też się „uspokoić”, jeśli nie wiedzą jak to zrobić.

 

Życzymy miłego dnia i przyjemnych wrażeń  podczas czytania naszego bloga😊